Zupa z fasoli

Zupa z fasoli

Zupa z fasoli

Dzisiaj pyszna i aromatyczna wegańska zupa z fasoli. Ponieważ długo już nie było żadnej zupy z fasolą, nadszedł  na nią najwyższy czas! Dlatego zadecydowałam, że w taki dzień jak dzisiaj, najpełniejsza będzie na obiad rozgrzewająca pełna smaku i aromatu domowa wegańska zupa z fasoli. Ciekawa jestem, czy ty często jadasz fasolę? Moja rodzina często, na zmianę z soczewicą i ciecierzycą. Powiedziałabym, że codziennie są jakieś rośny strączkowe. W szczególności mój tata, który fasolę bardzo lubi zawsze ma na nią ochotę. Robimy z fasoli różne mazidła na kanapki, zupy, sosy, kotlety czy inne dania obiadowe lub kolacyjne. Na dworze jest coraz zimniej, coraz szybciej robi się ciemniej i ogólnie jest jakoś tak buro i ponuro. Na taką pogodę idealnie sprawdza się moja dzisiejsza zupa, która jest rozgrzewająca, sycąca i nie sprawiająca uczucia ciężkości na żołądku. Zapraszam, bo moja wegańska zupa z fasoli zawsze smakuje moim rodzicom i znajomym.

Zupa z fasoli

Zupa z fasoli – składniki:

  • 1kg ziemniaków
  • 4 puszki ugotowanej fasoli
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 2 cebule
  • 4 listki laurowe
  • 1 łyżka majeranku
  • olej do smażenia
  • sól i pieprz

Zupa z fasoli – przepis:

  1. Obieram marchew i cebulę po czym ścieram je w melakserze lub na tarce o dużych oczkach.
  2. Cebulę obieram i szatkuję ręcznie lub w melakserze.
  3. Na patelnie wlewam olej i smażę na nim cebulę aż zacznie robić się złota.
  4. Dodaję wtedy do niej marchew i pietruszkę i podsmażam razem.
  5. Ziemniaki obieram i kroję w średnią kostkę.
  6. Cebulę, marchew, pietruszkę i ziemniaki wkładam do dużego garnka, dodaję około 3 litrów wody i gotuję przez 15 minut, dodaje fasolę z puszki razem z zalewą. Zagotowuję i doprawiam solą, pieprzem i majerankiem.
  7. Gotuję kolejne pół godziny.
  8. Smacznego, moja wegańska zupa z fasoli jest gotowa do jedzenia.
Inne przepisy Vegemi:

4 myśli na “Zupa z fasoli”

  1. Zupa naprawdę pyszna ! Wszystkim smakowała bardzo !
    Trochę zmieniłam czas gotowania, bo 45 min w sumie wydaje mi się za długo – gotowałam 20 minut a ziemniaki i tak były bardzo miękkie…
    No i nie napisałaś, czy pietruszkę utrzeć razem z marchwią ,ale tak zrobiłam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.